Jak ktoś ma Spotify, to proszę bardzo daję nastrój
Zgodnie z zapowiedzią ruszyliśmy na podbój świata starożytnego. Zanim go podbiliśmy musieliśmy dojechać. Jesteśmy w Włoszech w dodatku na Sycylii. Uwaga pierwsza: znak drogowy, to sugestia.
Czerwony sześciokąt z napisem STOP sugeruje, że powinniśmy się przed tym skrzyżowaniem zatrzymać. Ale po co skoro nikt nie jedzie? Takie zatrzymanie pojazdu fatalnie wpływa na płynność ruchu.
Do doliny świątyń (tej co ją widać z okna)
mieliśmy około 20 min jazdy. Nie wiem skąd nazwa dolina. To się powinno nazywać "Pagórki świątyń". Optymalna koncepcja zwiedzania, to porzucić samochód na dolnym parkingu i podjechać busikiem na górę (bardzo dobrze wydane 3 EUR na mordę). Na dole możne kupić bilety - nie ma kolejki. U góry staliśmy około 20 minut. Nasz plan wyglądał mnij więcej tak:
To lecimy - Junona. Zbudowali ją Grecy około V wieku pne. Dawała radę do początków V wieku ne. Wtedy na Sycylie wpadli Kartagińczycy i ją spalili.
Po krótkim spacerku wśród pięknych okoliczności przyrody
naszym oczom nie ukazał się las tylko Tempio della Concordia.
Tempio della Concordia czyli Świątynia Zgody również pochodzi z V wieku pne. W VI wieku ne. przekształcili ją w kościół chrześcijański i prawdopodobnie dzięki temu przetrwała w tak dobrym stanie. Concordia jest jedną z największych świątyń w stylu doryckim na świecie.
Ten co leży, to Ikar. Z tego co czytałem spadł na zupełnie inną wyspę, ale z nagim faktem kłócić się nie będę. Ewidentnie nie stoi tylko leży (Ikar).
Dalej było już z górki.
Świątynia Herkulesa - najstarsza - z połowy VI wieku pne
i na zakończenie Świątynia Kastora i Polluksa - a właściwie to co z niej odbudowali w XIX. Świątynię, która pochodziła tradycyjnie z V wieku pne załatwiło trzęsienie ziemi.
Jeszcze były agawy, a właściwie Agawa i agawy. I kaktus.
Dorwali autora w "środowisku naturalnym".
Cały czas pilnowali nas biali. U nas ci biali są czarni. Ale to tak samo jak z jagodami. Jagody jak są zielone, to są czerwone.
Co do schodów, to mają tutaj tureckie.
Schody były jakieś 20 min od Doliny Świątyń, plus 20 min na znalezienie miejsca na postawienie samochodu. I dobrze się stało, że nie było miejsca, bo Schody Turków mogliśmy zobaczyć w całej okazałości z góry.
PS.
Agawa dorobiła się nowego kija do robienia selfiaków. Poprzedniego sprzedałem jej za 1 centa, 6 i pół roku temu w Kalifornii. Jak ktoś chce może o tym poczytać gdzieś tutaj.
PS. 2
Gdyby ktoś chciałby wiedzieć coś o żubrach, to żubry żywią się każdą napotkaną roślinnością.


















Cudownie <3
OdpowiedzUsuń