Po drobnym odpoczynku pora ruszać na miasto. O proszę jaki ładny widok z okna hotelu mamy:
Jak zapewne wszyscy wiedzą za miesiąc Boże Narodzenie, czyli wielkimi krokami idą Święta. A skoro idą, to trzeba udekorować miasto. Ponta Delgeda jest w tej chwili chyba dopiero na półmetku przygotowań, ale nie sposób nie zauważyć co nadciąga.
Ratusz. Ten przed ratuszem, to Archanioł Michał.
Kościołów nie dekorują, ale za to ładnie oświetlają. Na zdjęciu z okna była wieża Igreja Matriz de São Sebastião czyli kościoła Św. Sebastiana. Sam kościół niestety dość trudno sfotografować, bo uliczki ciasne. Igreja de São Sebastião wygląda tak:
A to Igreja de São José
Mamy listopad, więc pora na chryzantemy.
I oczywiście zapomniałem, że aby wejść do miasta trzeba przekroczyć bramę - Portas da Cidade. Kiedyś podobno stała w porcie.
A dla tych, którzy lubią wodę mamy domki na wodzie. Niektóre miały kierownicę. Zastanawiałem się czy można na nich wypłynąć na Atlantyk i co będzie jak się pojawi fala.
Ze świąt mamy jeszcze Santa Claus Band czyli grupę hałaśliwych Mikołajów:
Mikołaje zbierali się, a może zbierały? Jaką płeć ma św. Mikołaj? Początek trasy osób Mikołajowych był w pobliżu naszego hotelu, konkretnie przy znanym już barze klubu Uniao Micaelense. A grali mniej więcej tak jak słychać, widać i czuć 📽️.
Jest jeszcze szopka. Z szopką, to są takie szopki, że na ten temat będzie osobny rozdział. Dodam do niego "wybrane zagadnienia z dekoracji sklepowych".
PS.
Fontanna mi się zgubiła
PS.2
I jeszcze przez pół nocy szukaliśmy tej palmy, bo się nam, to znaczy Kasi zgubiła.
Kasia stwierdziła, że ma "źle skadrowane" i trzeba wrócić. Tylko nie potrafiła powiedzieć gdzie to drzewko posadzili.
Jakby EjAjem nie można było wygenerować: Czerwona palma z zielonymi liśćmi i żółtymi soplami na Azorach w nocy. Kolory pochodzą z lampek.






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz