Postanowiłem oddzielić sacrum od profanum. Profanum było we wcześniejszym wpisie, tak więc teraz pora na sacrum.
Święty Sebastian stoi na miejscu, tak jak go w 1547 postawili, ale z racji niedzieli jest otwarty. Taka ciekawostka, większość kościołów normalnie jest zamknięta. A szkoda. Tak jest na zewnątrz,
a tak w środku
Święty Józef, podobnie. Też jest otwarty, a stoi ledwo od 1709.
Trzeba przyznać, że w środku był niebrzydki.
W Santuário do Senhor Santo Cristo dos Milagres nie było zmiany. Otwarte wczoraj i dziś. Wiekiem nie odbiega od innych kościółków na Azaorach i działa od 1541.
Sanktuarium jest na terenie klasztoru Klarysek. Precyzyjnie byłego klasztoru. W 1834 w Portugalii zostały zlikwidowane klasztory, a majątek został skonfiskowany przez państwo.
Pomieszczenie kościoła podzielone jest na dwie części. W drugiej, oddzielonej kratą (Klaryski to zakon klauzurowy, czyli siostry musiały być oddzielone od świata), znajduje się kaplica z wizerunkiem Jezusa. Pochodzenie rzeźby nie jest znane, siostry przywiozły go ze sobą na Azory około roku 1700. Wizerunek jest o tyle ważny, że jest obnoszony po całym mieście w procesji w piątą niedzielę po Wielkanocy.
I jeszcze jeden obiekt skralny – byłe kolegium Jezuitów. Tych wygnali jeszcze wcześniej, jakoś na początku XIX wieku i chłopaki nie dokończyli klasztoru. A rozpoczęli zabawę w 1592.
Obecnie jest tu muzeum.
Amen.




































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz