Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2022

Egipskie porachunki

Ruszyliśmy. w składzie połowa Japonii czyli Iza, Kasia, Michał i autor. 

Pierwszy odcinek, do Warszawy, pokonaliśmy bazując na samochodzie z Korei, wspieranym nawigacją z koreańskiego smartfonu. Jak sobie teraz uzmysłowię, że za chwilę zaczną u nas jeździć koreańskie czołgi wspierane koreańskimi samolotami, a wszystko to będzie czerpać prąd z koreańskiej elektrowni atomowej, to zaczynam rozumieć dlaczego nasze władze wprowadzają koreański styl rządzenia. Tylko dlaczego im się Korea pomyliła?

Wracając do tematu. Zgodnie z obietnicą związaną z piramidami później zawitaliśmy do Egiptu. Wprawdzie tylko na jakieś 2,5 h ale zawsze co Egipt, to Egipt. Faraon, niewolnice z Nubii, Nil... Super było. Aaaaa, chyba nie napisałem, że chodzi o Aidę.

i teatr ROMA?

Super muzyka, super realizacja. 


Jak ktoś chce mi pozazdrościć to:

 Poza tym, to jechaliśmy 45 min kawałek do przejechania w 20. Ale jedzonko było fajne.

Pobudka o 2:15 więc spadam.

PS.
Irka mi wczoraj pokazała, że jedyne słuszne ideowo media radzieckie zdemaskowały prezydenta (sorki tam chyba było dyktatora) Zełeńskiego. Otóż zdjęcia z jego pobytu w Chersoniu i w ogóle wszystko to fotomontaż. On był w ……. w Bydgoszczy….
Ich analitycy to rozpoznali, bo w jednym kadrze była "bydgoska topola", a takie drzewa tam nie rosną. Widziałem to zdjęcie. Jak to była topola, to ja jestem Schwarzenegger. A jak w Bydgoszczy, to jestem Marylin Monroe. Chociaż nie, bo umiłowany Prezes mi wypomni, że dzisiaj Jacek a Jutro Marysia. 
A tak poza tym oczywiście prawda. Machaliśmy ukraińskimi flagami itd. A jeden z naszych kolegów, jak się dowiedział że wszystko wyszło na jaw, to sie przyznał, że był z nim na kawie w Brombergu. I ja też tam byłem, miód i wino piłem....

piątek, 29 kwietnia 2016

Wesoły autobus

No to wyruszyliśmy na Zahynthos Diving Expedition 2016. Tym razem łatwizna. BZG-WAW-ZTH
Pierwszy odcinek załatwiamy autobusem.

Już w 15 minucie wycieczki utworzony został przez Szarika pierwszy Autobusowy Klub Anonimowego Nurka. No bo jak inaczej nazwać 28 ludzi, którzy aby dostać koszulkę z marchewką podchodzą do mikrofonu i mówią: Nazywam się .... i nie nurkuję od tygodnia. Muszę coś z tym zrobić. Niektórzy mówili coś innego. Np, że są siostrą Szarika lub jej mamą.
Nie zorientowanym wyjaśniam, że Szarik to Agata. Ona tym kieruje. Naszą wycieczką, nie autobusem. A marchewką pochodzi od  Łukasza. Z marchewką mamy problem. Ile marchewki uda się przemycić do Grecji.

Udało się przejść całej ekipie - 39 sztuk. Problem polega na tym, że większość nurkuje, a limit bagażu to 20 kg. Torby nurkowe też do drobiazgów nie należą. Przy odrobinie pecha kasują za nadbagaż, nadwymiar i sam fakt przewozu sprzętu nurkowego.
Zaparkował samolot. To chyba polecimy.

Już nie mogę się doczekać lotniska narodowego pod Łodzią zamiast wszystkich innych.  Zawsze bliżej. No i pewnie jeszcze gdzieś pod Toruniem jakieś lotnisko by się przydało.

Jak mi się uda, to troszkę ładniej to napiszę. Smartfon nie jest moją mocną stroną.